Zimowe przetwory, czyli jak zatrzymać smaki lata?

Sprawdzone metody naszych babci czy nowoczesne eksperymenty? Wszystko zależy od Was i Waszego doświadczenia w kuchni – ja dzisiaj wspominam o tym, jak zachować umiar, aby przetwory były smaczne i zdrowe.

SÓL

Konserwant poznany bodaj jako pierwszy. Na szczęście teraz nie musimy już przechowywać mięsa w solnych blokach, a i wytrawne przetwory chętnie przyjmą sól i wykorzystają ją jako dodatkowe zabezpieczenie przed zepsuciem. Pamiętajcie tylko, że leczo ze słoika już po otwarciu słoika doprawisz jeszcze raz – dlatego nie przesadzajmy z pierwotnym doprawianiem naszych przetworów.

CUKIER

Ten, który dodajemy w dużych ilościach do soku malinowego również sprawia, że sok jest dobrze zakonserwowany, ale to nie znaczy, że każdy domowy sok ma być bardziej syropem – nie do wypicia później bez rozcieńczenia. W kilogramie jabłek potrzbeujemy zaledwie 40-50 g cukru, nieco więcej potrzeba do wiśni – tutaj to już około 100 g, natomiast najwięcej potrzebne jest do zakonserwowania rabarbaru – nawet 200 g cukru na 1 kilogram owoców.

PASTERYZACJA

Chyba najważniejszy etap w całym procesie zamykania smaku potraw w słoikach. Bez pasteryzacji większość przetworów nie przetrwa najbliższej zimy. Pasteryzację przeprowadzamy od kilku do nawet 30 minut, możemy ją wykonać w wodzie, w piekarniku a nawet w zmywarce!

Do konserwacji równie często używamy także soku z cytryny (kwas askorbinowy w odpowiednich ilościach może hamować rozwój drobnoustrojów), goździków o naturalnym działaniu przeciwutleniającym i konserwującym czy oregano o działaniu przeciwgrzybiczym i przeciwbakteryjnym, który sprawdzi się w konserwacji mięs.