Jeden napój, który da Ci zdrowie i długowieczność! Jak często po niego sięgasz?

Statystyczny Polak wypija jej 60 litrów rocznie – to niecała szklanka dziennie! Sięgamy po nią, gdy gotujemy, dbamy o czystość i czujemy pragnienie. Woda – jaką wybierać, aby stała się sekretem zdrowia i urody?

Specjaliści zalecają wypijanie 1,5-2 litrów wody dziennie. Te ilości będa się jednak zmieniać zależnie od naszego trybu życia, aktywności fizycznej i wielu innych czynników. Bo przecież przeciętny Kowalski siedzący siedzący 8 godzin przy biurku w zacienionym pokoju może wypić mniej wody niż pan Nowak pracujący na budowie, który dodatkowo po pracy lubi pobiegać.

Mineralna czy źródlana?

Każda woda przeznaczona do spożycia to dla nas źródło minerałów (wapń, magnez, sód, potas, chlorki, fluorki, siarczany i wodorowęglany), niezależnie od tego, czy jest to woda źródlana czy mineralna. Za te bardziej zdrowe uważane są powszechnie te drugie, jednak czy na pewno? Wody mineralne miewają bardzo różna zawartość wszystkich składników mineralnych, jednak zwykle jest ona wyższa (>500 mg/l) niż w przypadku wód źródlanych. Tak wysoka zawartość składników mineralnych może – przy stałym spożyciu – powodować “przedawkowanie” minerałów i problemy np. z filtrację nerek.

Najbardziej odpowiednia do picia na co dzień i to niezależnie od wieku i stanu zdrowia jest woda źródlana. Niska zawartość minerałów gwarantuje nam tylko korzystny wpływ na zdrowie. Tego typu wody możemy uznać za uniwersalne, najzdrowsze i idealne zarówno do wypijania, jak i przyrządzania potraw.

Po mineralne wody sięgajmy, kiedy widzimy u siebie niedobory lub nadmiary niektórych składników:

  • przy problemach z nadciśnieniem wybierajmy wody z obniżoną zawartością soli
  • kiedy jesteśmy zestresowani wybierajmy te z większą zawartością  magnezu
  • w diecie bezlaktozowej sięgajmy po te, bogate w jony wapnia.

Czy naprawdę może leczyć?

Oczywiście. Woda jest obojętna dla aktywności naszego przewodu pokarmowego. Picie czystej wody gwarantuje nam odpowiednie nawodnienie każdej komórki ciała: od pięknej twarzy i jędrnej skóry, przez dobre samopoczucie i energię do życia, aż po prawidłowe trawienie i wchłanianie. Pod warunkiem, że wypijamy jej odpowiednie ilości i nie tylko latem, kiedy wszyscy to robią, ale przez cały rok i całe życie.

Woda to chyba jedyny produkt, który bezkarnie możemy – a nawet powinniśmy – mieć w ustach i nosić przy sobie, jak telefon w kieszeni.

Pamiętajmy też, że czasami woda może nam szkodzić. Szczególnie w przypadku osób z chorobami nerek – zawsze należy słuchać zaleceń lekarza – czy w przypadku dużych obrzęków, wtedy nadmiar wody w diecie może sprzyjać pogorszeniu objawów. Nawet wypicie na raz dużych ilości wody może być szkodliwe – z pewnością litr wypitej wody tylko przeleci przez nas z góry na dół, na dodatek z dużym prawdopodobieństwem nabawimy się nudności i wymiotów, kiedy nasze nerki będą przeciążone.

Co z „kranówką”?

Nie przesadzajmy. W dzisiejszych czasach, wodę dostać możemy dosłownie wszędzie. Po co popijać wodę kranową, która nawet jeśli pierwotnie była względnie czysta – przeszła już przez nasze wiekowe rury pełne stęchłego chloru, metali ciężkich i innych szkodliwych substancji. Jeśli musimy sięgnąć po wodę kranową – przefiltrujmy ją przy pomocy filtrów. Musimy jednak pamiętać, że filtracja pozbawia wszystkich składników mineralnych, co sprawia, że woda kranowa staje się bezwartościowa.

Zapamiętaj! Na co dzień woda źródlana, od święta woda mineralna, „od biedy” woda kranowa.